
W wielu środowiskach psychoterapia przestała być już kojarzona jedynie z leczeniem zaburzeń osobowości i chorób psychicznych. Coraz częściej sięgają po wsparcie psychoterapeuty osoby, które chciałyby zbudować nowe umiejętności, zyskać głębszą świadomość i lepiej radzić sobie w życiu.
Liderzy to grupa, z którą mam szczególnie duże doświadczenie. Często korzystają nie tylko z krótkoterminowych procesów coachingowych i team coachingowych. Decydują się również na pogłębioną pracę psychoterapeutyczną, która w nurcie ericksonowskim – podobnie, jak coaching – też jest zorientowana na przyszłość, cele i zasoby. Co ważne psychoterapia daje dużo więcej możliwości na pogłębioną zmianę i utrwalanie efektów. Długotrwała relacja terapeutyczna pozwala rozpoznać wzorce z rodzin pochodzenia, dotknąć wrażliwych obszarów. Dodatkowo możemy bez presji zidentyfikować ograniczające przekonania, przepracować lęki, złość, wstyd. Osoba w terapii uświadamia sobie mechanizmy obronne. Zyskuje czas na wzrastanie i wprowadzanie życiowych zmian świadomie i we własnym tempie.
Po co / w jakim celu liderzy przychodzą na psychoterapię?
Jeśli miałabym pogrupować tematy, z jakimi najczęściej zgłaszają się liderzy, to mogłabym wyodrębnić pięć głównych kategorii:
1. Poszukują kogoś bezstronnego, bezpiecznej i akceptującej relacji.
Dzięki temu mogą otworzyć się, ujawnić własne trudności, okazać słabość, odczuć wszystkie emocje, odnaleźć zrozumienie; Przychodzą, bo wreszcie chcą doświadczyć brania wsparcia dla siebie, a nie tylko dawania swojej uwagi, wydatkowania siły na innych ludzi i procesy firmowe. Często chcą zadbać o siebie po to, żeby lepiej wspierać i rozwijać swój zespół.
2. Potrzebują przepracować trudne emocje.
Bardzo często liderzy chcą obniżyć poziom napięcia, lepiej radzić sobie z presją, rozładowywać emocje, wzmocnić swoje konstruktywne emocjonalne oddziaływanie na otoczenie. Potrzebują opanować niepokój, lepiej radzić sobie z niepewnością i niejednoznacznością jutra. Czasem odkrywają pokłady zahamowanej złości, która znajdowała ujście niekoniecznie w taki sposób, jaki umożliwiał im efektywne funkcjonowanie w interakcjach społecznych. Chcą to zrozumieć, zbudować nowe strategie. Bywa i tak, że liderzy są zmęczeni wycofywaniem się i podporządkowaniem, postanawiają lepiej stawiać granice. Dlatego decydują się świadomie przeciwdziałać wypaleniu i wzmacniać umiejętność rozpoznawania i harmonizowania własnych potrzeb.
3. Chcą lepiej motywować, angażować, budować bezpieczeństwo psychologiczne i wzmacniać kreatywność w swoich zespołach.
Dlatego potrzebują zrozumieć dynamiki zachodzące w procesach grupowych. Chcą odkryć jak i dlaczego to, co dzieje się w firmie, w relacjach na nich wpływa. Pragną rozwinąć zdolności interpersonalne, rozbudować swoją inteligencję emocjonalną. Przychodzą po to, aby wzmocnić zdolność dostrojenia do innych stylów osobowości, rozumienia ludzi i zwiększyć komunikacyjną efektywność. Dzięki temu z większą łatwością zaczynają rozwiązywać konflikty (nie tylko na polu zawodowym, bardzo często trudne sytuacje zawodowe są odzwierciedleniem wcześniejszych doświadczeń z historii rodzinnej).
4. Utknęli w życiowym kryzysie i chcą ruszyć z miejsca.
Bywa i tak, że liderzy szukają pomocy w momencie doświadczania kryzysów przez które w życiu niekiedy wszyscy przechodzimy. Najczęściej są to traumatyczne doświadczenia, żałoba, strata finansowa, trudności w relacjach rodzinnych, rozwód, choroby. Czują, że to ich w jakiś sposób osłabia, zabiera uwagę i chcieliby przepracować dane doświadczenie, aby odzyskać swoją energię i sprawczość.
5. Mają dylematy natury egzystencjalnej.
W związku z tym chcą przyjrzeć się konfliktom wewnętrznym których doświadczają i odnaleźć własną, zintegrowaną drogę. Dotarli do rozwojowego momentu, w którym potrzebują odnaleźć prawdziwego siebie i funkcjonować bardziej naturalnie, w zgodzie z własnymi wartościami. Chcą uwolnić się od odpowiadania jedynie na oczekiwania innych i od narzuconych społecznie ról. Decydują się wzmocnić pewność siebie, urealnić własne wizje i oczekiwania, ugruntować swoją determinację, aby żyć pełniej i działać na szerszą skalę w bardziej znaczących dla nich sferach.
Reasumując liderzy przychodzą na terapię żeby być silniejszymi, pewniejszymi, wrażliwszymi, bardziej świadomymi i “ludzkimi”. Decydują się na rozwój również po to, żeby mieć lepszy dostęp do własnych zasobów i wgląd w procesy interpersonalne – których z pozycji lidera – mogą szczególnie silnie doświadczać.
Trudno jest budować efektywne zespoły nie zastanawiając się nad tym, kim jestem jako lider i jaki/jaka chcę być w swoich życiowych rolach. Budowanie dobrych relacji z innymi wymaga najpierw zbudowania dobrej relacji z samym sobą.
Piszę o tym, aby normalizować korzystanie z psychoterapii i/lub pracę nad własną świadomością. I oczywiście nie – nie uważam, że psychoterapia to jedyna, słuszna dla każdego lidera droga do pogłębionego rozwoju tożsamości. Jest to jedna z wielu możliwości. Natomiast z pewnością to – na ile jesteśmy wewnętrznie zintegrowani i w dobrym kontakcie z samym sobą – przekłada się na nasze oddziaływanie na otaczający nas świat. Uważam, że umiejętność rozpoznawania mechanizmów własnych reakcji i regulowania emocji w rolach liderskich ma szczególne znaczenie. Bycie liderem łączy się z dużą odpowiedzialnością nie tylko za efekty, ale i za ludzi, ich wzrost, motywację i konstruktywne rozwojowe doświadczenia.

Autorka tekstu: Anna Pędzieszczak – Owczarczyk, executive coach, psycholog, psychoterapeutka. Wspiera liderów i zespoły w osiąganiu lepszej współpracy. Prowadzi sesje indywidualne, grupowe i dla par. Na sesje przyjmuje stacjonarnie w Warszawie i online. Warsztaty grupowe prowadzi w całej Polsce i za granicą. Profil i opinie na Linkedin: tutaj
Kontakt: anna.owczarczyk@turangoct.pl
Fotografia z fotelem – źródło: Ron Lach : https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/wakacje-drzewa-lampa-widok-9220882/